Początek jesieni to czas, gdy przeplatają się deszczowe dni ze słonecznymi, a spadki temperatury przeplatają się z mgłami, przymrozkami, wiatrem i ciepłymi nitkami babiego lata. Kiedy chłód rankiem budzi, ludzie przestają wychodzić, a to wcale nie jest dobre rozwiązanie.

Jesień to czas wzmożonych infekcji, przeziębień, gryp, dlatego trzeba wzmacniać swój organizm. Zamiast odkręcać zawory grzejników, przykręcajmy. Weźmy przykład z Włochów, oni praktycznie rzadko włączają ogrzewanie, a uczniowie w słabo ogrzewanych salach siedzą w ciepłych bezręwkach. Włosi twierdzą, że chłodem się hartują, dlatego żyją tak długo.

Co zrobić, aby nie zapraszać jesiennych wirusów i bakterii?

1 – Zmobilizuj się do codziennego wychodzenia z domu, gdyż nie ma złej pogody, tylko źle ubrani ludzie. W czasie zimna trzeba założyć nieprzemakalną, przeciwwiatrową kurtkę z kapuzą, czapkę, rękawiczki.

2 – Warto przygotować domowy eliksir odporności: pokroić cebule, czosnek, dodać miód, po paru dniach odcedzić, trzymać w lodówce, pić syrop codziennie po łyżeczce. Do herbatki nie zapominaj dodawać imbiru, soku z malin, do mleka miód, na kanapkę dokładać czosnek. Jeść kiszonki: kapustę, jabłka, rzodkiewki, gdyż kisić można wszystkie warzywa.

3 – Gdy chłód na dworze, zawsze gotujmy dietetyczny bulion na warzywach. Na nim można zrobić każdą pożywną zupę po dodaniu pomidorów, ogórków, koperku, szczawiu, botwiny, buraków, będzie pomidorowa, ogórkowa, koperkowa, szczawiowa, czerwony barszczyk. Zupy 'w tej wersji nie tuczą, za to rozgrzewają i dostarczają wielu składników organizmowi.

4 – Jesienią trzeba koniecznie zadbać o dobre samopoczucie, aby nie mieć jesiennej chandry, smutnych dołków. Pogodę ducha wywołują promyki słońca, więc zadbajmy o wit. D3, medytujmy, uczestniczmy w sesjach jogi, ćwiczeniach oraz częściej kontaktujmy się z przyjaciółmi, bo to oni mogą poprawić nastrój.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.