Jak objawia się zimowa choroba, czyli „winter blues”?

Nie odczuwamy radości, więc codziennie chodzimy czymś zmartwieni, czasem nie wiadomo czym, chociaż dla upartego, powód zawsze się znajdzie. Wystarczy, że sąsiadka krzywo spojrzy albo piesek ogonem zamerda. Ogarnia nas apatia, nic się nie chce, więc na samą myśl, że trzeba wziąć garnek do ręki, już ogarnia senność i nicnierobienie. Chętnie wówczas w internetowej apce oddajemy za darmo wiadra i mopy, szufelki i zmiotki, a nawet odkurzacze, byle na nie nie patrzeć i nie przypominać sobie o porządkach, które zwykle nie wiedzieć czemu czekają tylko na kobiety.

„Z bólem, bo bólem, ale pilnie potrzebuję pozbyć się pewnych rzeczy jeszcze przed świętami, przygarnijcie proszę i zróbcie z nich użytek: płyn do mycia szyb, płyn do ubikacji, do czyszczenia dywanów, odkamieniacz oraz dwa cytrynowe „ludwiki”. I nie pytajcie, dlaczego się ich pozbywam.”

Gdy nie mamy energii ani serca do sprzątania, dopadają nas wtedy wyrzuty, które powodują napady głodu, co z kolei frustruje, gdyż zajadanie problemów pójdzie w boczki. Najbardziej widoczna jest również drażliwość, tkwienie w „dołkach”, rozkojarzenie, szukanie tego, czego się nie zgubiło, a położyło w nietypowym miejscu, gdy portmonetkę włożysz razem z zakupami do lodówki, a okulary do słoika po ogórkach. Trzeba wiedzieć, że ta zimowa choroba dotyczy również bólu fizycznego, bóli mięśniowych, bóli stawów, bólu głowy, czy skoków ciśnień.

Dlaczego ta zimowa chandra atakuje?

Popatrzmy na aurę: krótkie dni z jasnością, ciemność, spadki temperatury nocami i brak słońca. Dochodzi do tego brak ruchu i zmniejszona aktywność fizyczna.

Jaka rada, by uniknąć zimowej choroby?

Należy kupić lek a nie suplement wit. D3, sprawdzić poziom magnezu, a do diety wprowadzić psychobiotyki, czyli dobre bakterie, które znajdują się w kefirach, jogurtach, maślance. Żywe kultury bakterii sprawiają, że jelita będą szczęśliwe, a szczęśliwe jelita, to zdrowszy człowiek. Ponadto pamiętać o kiszonkach: ogórkach, burakach, kapuście, jabłkach, rzodkiewce, gdyż praktycznie kisić można wszystkie warzywa. Poprawiają pamięć na równi z orzechami. Nie zapominajmy o codziennym wyprowadzaniu się z domu, ponieważ to najtańszy i najskuteczniejszy lek na wiele dolegliwości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.