Kto powiedział, że senior nie może jadać eleganckich potraw? Wprawdzie na menu restauracyjne nie każdego stać, skoro nie liczymy emerytury ciężarówkami, ale to nie znaczy, że wytwornie nie możemy jadać. Za krupnioka z cebulką w restauracji w Rynku trzeba zapłacić 30 zł, a nasza kaszanka podana elegancko z bluszczykiem kurdybankiem kosztuje parę zł. Kurdybanek rośnie wszędzie, jest bogaty jest w sole mineralne, żywice oraz garbniki. Mają one dobry wpływ niemal na cały organizm, a herbata i nalewka z kurdybanku zwalcza przeziębienie, przyspiesza przemianę materii. Sam król Jan III Sobieski pijał herbatkę z kurdybankiem, by był krzepki i odporny na choroby. Można również urwać kwiaty bzu czarnego, usmażyć w cieście naleśnikowym, pyszne, chrupiące, tanie danie , a jak wyśmienicie smakuje. Nie zapominajmy o zdobieniu talerza kleksami sosu, musztardy, bo za te zdobienia w restauracji płaci się bajońskie sumy. Luksus za małe pieniądze.

 

Na balkonie podany obiad wysublimowanie smakuje: ziemniak, zwykła parówka, kilka plastrów ogórka oraz pomidora ozdobione esami floresami z keczupu.

Wybornie smakuje również to tanie danie: zupa botwinkowa i łyżka ryżu z podsmażonym bananem oraz plasterkami marchewki.
M. Samozwaniec słusznie zauważyła, że „starość ma te same apetyty, co młodość, tylko nie te same zęby”, dlatego dbajmy o siebie i wykwintnie jedzmy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.