Życie emeryta powinno płynąć spokojnie i w zwolnionym tempie, ale czy zawsze jest to możliwe?  Każdy chciałby długo i zdrowo żyć bez względu na to, ile etapów życia ma za sobą. Ja mam już trzy, czyli młodość, wiek dojrzały i dobrze wyglądasz, jak na swój wiek, oczywiście. Z badań wynika, że wielu starszych jest chorych. Ale jak mają nie być, kiedy badania wykrywają wszystko, więc praktycznie wynika z tego, że niewielu ludzi jest zdrowych na tym świecie, a z każdym rokiem przybywa chorób. O takim covidzie dawniej nikt nie słyszał, a teraz zabiera głównie starszych, chociaż przydałoby się przeżyć chociaż jeszcze te dwie czterdziestki. Zatem powoli każdemu gasną światła świata, co widać na starzejącym się czasie zegarów w naszych pokojach. Z tym zapominaniem – same kłopoty. Nie tylko starsi, lecz również młodzi często borykają się z zapominaniem. Ale i tak mają szczęście ci, którzy otwierają lodówkę i jeszcze wiedzą po co, bo przecież nie zawsze tak będzie. Pamiętajmy, że umysł jest jak spadochron, działa, gdy go się otwiera, dlatego mózg często trzeba zmuszać do pracy i nauki.
 Jak to zrobić?
 Codziennie liczyć od tyłu: 99, 98, 97…. Od upatrzonej cyfry, np. 133 odejmować np. 7 = 133, 126, 112… Jednak mimo ćwiczeń, rozwiązywania krzyżówek, liczenia może przyjść sytuacja, gdy dopadnie demencja i umysł będzie pływać przymulony po morzu iluzji. Dr House mówił, że wtedy słyszy się kolory i widzi muzykę, a mięśnie czuje się tam, gdzie nie ma ich nawet w medycznym podręczniku, więc zawsze to jakieś pocieszenie. Oby miał rację!  Ćwiczmy umysł, by służył każdemu długo i sprawnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.