Jeśli wejdziesz w jesień życia, musisz zmienić styl i sposób swojego funkcjonowania i myślenia. Musisz nauczyć się cieszyć każdą chwilą.

ZWOLNIJ

Zacznij od slow work, czyli zwolnij. Chodź i pracuj w swoim tempie. Nigdzie nie musisz się spieszyć. Szczególnie dbaj o to, by się nie połamać.

RUSZAJ SIĘ

Spróbuj ćwiczyć. Niekoniecznie musisz biegać, ale staraj się ćwiczyć w swoim tempie.

Pamiętaj o ruchu. Podobno to najcudowniejsza pigułka, za którą trzeba by było zapłacić krocie, gdyby była w aptece. Profesjonalny zestaw dostaniesz od lekarza czy rehabilitanta. Można to zrobić po swojemu.  Ważne, by machać rękami i nogami codziennie.

ZMIEŃ PRZYZWYCZAJENIA NA ZDROWIE

Jedz proste, nieprzetworzone potrawy. Czytaj skład kupowanych produktów, aby wyzbyć się chemii. Kupuj chleb na zakwasie, graham, bułki z ziarnami. Nie daj się nabierać na cudowne, wiśniowe  herbatki z aromatem wiśni. Nie wierz jogurtom upiększającym, odchudzającym, smakowym. Kup jogurt naturalny z żywymi kulturami bakterii i dodaj, co chcesz, np. rzodkiewkę, banana, malinę, miód, jagodę, truskawki. Taki jogurt nie opróżni nikomu portfela.

Nie kupuj cielaczków bez cielęciny, jajek prosto od kury z „3” na początku, mleka prosto od krowy, a w składzie także mleko w proszku.  Cud suplementy wyczyszczą tylko kieszeń. Sprawdź skład, czytaj zanim coś kupisz. Bądź mądrzejsza i nie wierz w cuda na kiju. Żaden  suplement nie zastąpi naturalnych owoców, tak jak  żaden krem nie zlikwiduje zmarszczek czy bruzd.

JESTEŚ TYM, CO JESZ

Masz rozum, więc pamiętaj, że wit. A, E znajduje się m.in.  w marchwi, dyni, brokułach. Wit. C i beta karoten w owocach cytrusowych, papryce, wit. B12 w wątróbce, mięsie, magnez i potas w pomidorach, roślinach strączkowych itd. J e d z  r ó ż n o r o d n i e,   niech w twoim menu znajdą się ryby, orzechy, warzywa, owoce, naturalne jogurty. Nie potrzebujesz sztucznych. Może zabraknąć wit. D i wapnia ze względu na brak słońca . To trzeba uzupełnić.

Zrób własną surówkę, sałatkę. Jeśli podasz w połówce ananasa, melona, będzie ciekawsza. Je się także oczami.    Zrób sama sok wyciśnięty z warzyw, owoców.  Wyciskarka kosztuje już od  20 zł. Będzie to sok prawdziwy, tańszy i zdrowy.  Unikaj:  tłustych mięs, tłuszczy trans (margaryn ), zwierzęcych, konserw, przetworzonej żywności, chemii w żywności. Lekarze radzą starszym jeść tłuste ryby, kiszonki, pić tran. Jeśli nie możesz ryb, jedz awocado.

Używaj wielu ziół, jak: cząber, majeranek, tymianek, rozmaryn, szałwię,oregano, lubczyk, jałowiec, kozieradka, czosnek.  Zastąpią niezdrową  sól. Baw się przyprawami egzotycznymi, jak kardamon, 5 smaków, kumin, garam masala, imbir, a na oknie można hodować trawę cytrynową i żubrową.    Nie tylko ciekawie pachną, ale wzbogacą jadłospis. Pamiętaj tylko, by kupowane przyprawy nie miały soli i glutaminianu sodu. O kostkach rosołowych koniecznie zapomnij.

   Bądź dla siebie dobrym towarzystwem.

            Pogoda ducha to bardzo dobre lekarstwo.  Napisz dla siebie pakiet dobrych myśli, miłych życzeń, wspaniałych rad. Podaj sobie życzliwą dłoń, bo przecież z każdym rokiem będzie gorzej, przybędzie i bólu, i chorób. To normalne. Staraj się jednak odwrócić uwagę od cierpienia i totalnie zająć tył głowy zupełnie czym innym. Maluj, pisz, zrób stroik, czapkę, wyszyj itp. Internet ci podpowie, jak to zrobić. Możesz skorzystać z pomocy specjalistów i zapisać się na takie zajęcia najbliżej miejsca zamieszkania. Dołącz do klubu seniorów. Tam dobre dusze podpowiedzą, pomogą.

          Zachęcam do spotkania ze sztuką, jest kabaret, decoupage, Uniwersytety Trzeciego Wieku.  Póki są siły. Póki możesz.

Nie bój się korzystać  z pomocy psychologicznej i psychiatrycznej. To także inwestycja w siebie, by nie wypisywać smutku na swoim zwiotczałym obliczu, by móc normalnie funkcjonować. Chandrę mamy często, pogoda ma także wpływ. Można sobie pomóc samemu. Czasem wystarczy zrobić  sobie w domu SPA: ręcznik skrop olejkiem, weź pysznic, natrzyj się balsamem nawilżającym,  świeca, zapach, pieczone jałuszko z cynamonem, książka. Ale jedna osoba na dwadzieścia ma depresję i trzeba koniecznie  skorzystać z pomocy psychiatry. Z jego pomocą dasz radę funkcjonować.

 CODZIENNY TRENING UMYSŁU 

Dbaj o właściwy rozwój umysłowy. Nie chodzi tylko w o przysłowiowe krzyżówki, ale takie kompleksowe zmuszanie mózgu do pracy. Czytaj, pisz, graj w scrabble, rozwiązuj zadania, układaj kostkę Rubika.”Deficyty poznawcze u osób w podeszłym wieku wynikają z nieużywania zdolności” – pisze P. G. Zimbardo. Im więcej zmuszamy mózg do wysiłku, tym będzie wydajniejszy. Trening czyni z ciebie mistrza.

Psychologowie radzą proste, ale codzienne ćwiczenia, np. liczenie od tyłu – 100, 99, 98, 97 itp. dodawanie, odejmowanie, streszczenie pisemne książki, filmu, zapamiętywanie numerów telefonów.

Z badań opublikowanych w Current Biology wynika, że ekran dotykowy również stymuluje mózg, więc nie bójmy się kupować  smartfonów.

Do you speak English?  Ja też.  I’ dont,  nie szkodzi. To chociaż spóbuj zapamiętać  pojedyncze słowa, by zaimponować wnukom? Też możesz być cool.

 

DBAJ O REGULARNE BADANIA

              Geriatra radzi, by raz w roku zrobić kompleksowe badania u ginekologa, u okulisty, kardiologa. Zrób mammografię, usg klatki i jamy brzusznej, zbadaj krew, mocz.  Sprawdź, czy nie masz osteoporozy. Zbadaj swój słuch. Mierz ciśnienie, zaszczep się przeciwko grypie. Choroby wcześnie wykryte da się wyleczyć. Trzeba żyć nie tylko długo, ale przede wszystkim w zdrowiu.

Inwestuj w zdrowie, póki jesteś sprawny.

 

 

 

 

 

 

One Thought on “Najlepsza recepta to inwestowanie we własne zdrowie”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *